Jak przechowywać ramki pszczele po sezonie? Ochrona przed barciakiem, pleśnią i wilgocią
Dobrze przechowany susz pszczeli jest bardzo cenny. Ramki, które przetrwają zimę w dobrym stanie, mogą zostać ponownie wykorzystane w kolejnym sezonie i znacznie ułatwić rozwój rodzin pszczelich. Trzeba jednak odpowiednio zabezpieczyć je przed barciakiem, wilgocią, pleśnią i gryzoniami.
Które ramki warto przechowywać?
Nie każda ramka powinna trafić do magazynu na kolejny sezon. Już podczas końcowych prac w pasiece warto dokonać dokładnej selekcji plastrów.
Do dalszego wykorzystania najlepiej pozostawić ramki:
- prawidłowo odbudowane,
- bez oznak chorób,
- bez pleśni,
- bez dużych uszkodzeń,
- bez śladów intensywnego żerowania barciaka,
- o możliwie dobrej jakości plastra.
Najstarsze, bardzo ciemne plastry warto systematycznie wycofywać z pasieki i przeznaczać do przetopienia. Regularna wymiana plastrów jest ważnym elementem higieny pasiecznej.
Największe zagrożenie – barciak
Jednym z największych problemów podczas przechowywania ramek jest barciak większy oraz barciak mniejszy. Szczególnie narażone są starsze plastry, w których wcześniej wychowywał się czerw.
Larwy barciaka żywią się pozostałościami znajdującymi się w plastrach, między innymi kokonami, pierzgą i innymi resztkami organicznymi. W sprzyjających warunkach mogą w krótkim czasie zniszczyć bardzo dużą liczbę ramek.
Charakterystycznym objawem są korytarze w plastrze, oprzędy przypominające pajęczynę oraz zanieczyszczenia pozostawione przez larwy.
Jak zabezpieczać ramki przed barciakiem?
Pszczelarze stosują różne metody zabezpieczania ramek. Można wykorzystać zarówno tradycyjne rozwiązania roślinne, niską temperaturę, kwas octowy, jak również preparaty biologiczne.
1. Liście orzecha włoskiego, wrotycz i piołun
Jedną z tradycyjnych metod jest wykorzystanie roślin o bardzo intensywnym zapachu. W pasiekach stosuje się między innymi:
- liście orzecha włoskiego,
- wrotycz,
- piołun.
Rośliny można umieszczać pomiędzy korpusami lub w miejscu przechowywania suszu. Ich intensywny zapach ma przede wszystkim działać odstraszająco na dorosłe motyle barciaka i utrudniać im składanie jaj.
Jest to metoda naturalna i od dawna stosowana przez pszczelarzy, jednak najlepiej traktować ją jako element profilaktyki. Nie daje ona pewności zniszczenia jaj lub larw, które już znajdują się w plastrach.
2. Niska temperatura
Bardzo skutecznym sprzymierzeńcem pszczelarza jest chłód. Rozwój barciaka jest silnie uzależniony od temperatury, dlatego późną jesienią i zimą ryzyko jego rozwoju znacznie spada.
Dobrym rozwiązaniem jest przechowywanie ramek w chłodnym, suchym i przewiewnym miejscu. Jeżeli mamy taką możliwość, plastry można również wcześniej przemrozić.
Po przemrożeniu ważne jest jednak takie zabezpieczenie ramek, aby motyle barciaka nie miały do nich ponownego dostępu.
3. Kwas octowy
Inną metodą stosowaną przez pszczelarzy jest wykorzystanie par kwasu octowego. Ramki ustawia się w szczelnie zamkniętych korpusach lub innym odpowiednio przygotowanym miejscu, a kwas pozostawia do odparowania.
Metoda ta może być wykorzystywana zarówno do ograniczania rozwoju barciaka, jak również do dezynfekcji plastrów.
Trzeba jednak pamiętać, że kwas octowy jest substancją żrącą. Podczas jego stosowania należy używać odpowiednich środków ochrony osobistej oraz bezwzględnie przestrzegać zasad bezpieczeństwa.
Po zakończeniu zabiegu ramki muszą zostać bardzo dokładnie przewietrzone przed ponownym podaniem ich rodzinom pszczelim.
4. Preparat biologiczny B401
Kolejnym rozwiązaniem jest preparat biologiczny B401 stosowany do ochrony plastrów przed larwami barciaka.
Preparat opiera swoje działanie na bakterii Bacillus thuringiensis. Po naniesieniu na plaster działa na młode larwy barciaka, które pobierają substancję wraz z pokarmem.
B401 należy przygotowywać i stosować dokładnie według aktualnej instrukcji producenta. Nie należy samodzielnie zwiększać stężenia preparatu ani mieszać go z innymi środkami bez wcześniejszego upewnienia się, że jest to bezpieczne i dopuszczalne.
Dobra wentylacja i suche miejsce
Ochrona przed barciakiem to tylko część problemu. Drugim bardzo ważnym zagrożeniem jest wilgoć.
Jeżeli ramki zostaną zamknięte w wilgotnym miejscu, bardzo szybko może pojawić się na nich pleśń. Dlatego magazyn ramek powinien być:
- suchy,
- chłodny,
- dobrze wentylowany,
- zabezpieczony przed opadami i zawilgoceniem,
- zabezpieczony przed gryzoniami.
Przy ustawianiu korpusów jeden na drugim można pozostawić możliwość przepływu powietrza, zabezpieczając jednocześnie otwory odpowiednią siatką.
Co zrobić z ramkami po miodobraniu?
Po wirowaniu w plastrach zawsze pozostaje pewna ilość miodu. Takich mokrych ramek nie powinno się od razu szczelnie zamykać w magazynie.
Często stosowaną metodą jest ponowne podanie ramek pszczołom do osuszenia. Rodziny wybierają pozostałości miodu i dopiero później plastry trafiają do magazynu.
Trzeba jednak robić to rozsądnie, szczególnie pod koniec sezonu, ponieważ pozostawianie otwartych źródeł miodu może prowokować rabunki.
Ramki z pierzgą wymagają szczególnej uwagi
Plastry zawierające większą ilość pierzgi są szczególnie atrakcyjne dla barciaka. Dodatkowo przy zbyt dużej wilgotności łatwiej rozwija się na nich pleśń.
Takie ramki najlepiej przechowywać oddzielnie i częściej kontrolować. Jeżeli nie planujemy ich późniejszego wykorzystania, nie ma sensu przechowywać ich przez wiele sezonów.
Zabezpieczenie ramek przed myszami
Jesienią i zimą kolejnym zagrożeniem są gryzonie. Magazyn ramek jest dla myszy bardzo atrakcyjnym miejscem – jest suchy, spokojny i często znajdują się tam pozostałości pokarmu.
Myszy mogą niszczyć plastry, wygryzać wosk i pozostawiać w magazynie odchody oraz intensywny zapach.
Dlatego wszelkie otwory wentylacyjne oraz miejsca, przez które gryzonie mogłyby dostać się do ramek, powinny być zabezpieczone metalową siatką.
Czy ramki trzeba kontrolować zimą?
Tak. Nawet dobrze przygotowany magazyn warto od czasu do czasu sprawdzić.
Podczas kontroli zwracamy uwagę przede wszystkim na:
- ślady barciaka,
- oprzędy i pajęczynę pomiędzy plastrami,
- ślady gryzoni,
- wilgoć,
- pleśń,
- uszkodzenia plastrów.
Wczesne zauważenie problemu często pozwala uratować pozostałą część przechowywanego suszu.
Nie warto przechowywać każdej starej ramki
W pasiece bardzo łatwo zgromadzić ogromną liczbę ramek tylko dlatego, że „kiedyś mogą się przydać”.
W praktyce znacznie lepiej mieć mniejszą liczbę dobrze zachowanych plastrów niż magazyn pełen starego, mocno zaczerwionego i uszkodzonego suszu.
Każdego sezonu warto część najstarszych plastrów wycofywać i zastępować świeżo odbudowaną węzą.
Jak przechowujemy ramki w Pasiece Na Skarpie?
W Pasiece Na Skarpie selekcję ramek rozpoczynamy już podczas końcowych prac sezonowych. Ramki dobrej jakości przeznaczamy do ponownego wykorzystania, natomiast stare i mocno zaczerwione plastry sukcesywnie wycofujemy.
Przy przechowywaniu ramek zwracamy uwagę przede wszystkim na suchość, odpowiednią temperaturę, wentylację oraz zabezpieczenie przed barciakiem i gryzoniami.
W zależności od warunków można wykorzystywać różne metody zabezpieczenia – od naturalnych roślin, takich jak liście orzecha włoskiego, wrotycz czy piołun, po przemrażanie, kwas octowy lub preparaty biologiczne.
Najważniejsze jest jednak regularne sprawdzanie przechowywanego suszu i niedopuszczenie do sytuacji, w której problem zostanie zauważony dopiero po zniszczeniu dużej liczby ramek.
Podsumowanie
Prawidłowe przechowywanie ramek pszczelich pozwala zachować wartościowy susz na kolejny sezon. Nie istnieje jedna metoda odpowiednia dla każdej pasieki – sposób zabezpieczenia trzeba dostosować do warunków, liczby ramek i możliwości magazynowych.
Najważniejsze zasady to:
- dokładna selekcja plastrów,
- systematyczne wycofywanie starych ramek,
- ochrona przed barciakiem,
- suche i chłodne miejsce,
- dobra wentylacja,
- zabezpieczenie przed gryzoniami,
- regularna kontrola ramek przez cały okres przechowywania.
Dobrze zabezpieczony susz może być dużym wsparciem dla rodzin pszczelich w kolejnym sezonie i pozwala ograniczyć ilość energii potrzebnej pszczołom do odbudowy nowych plastrów.

