Kontrola rodziny pszczelej przed poddaniem nowej matki

Przygotowanie pszczół do zimowli krok po kroku – zakarmianie, warroza i siła rodzin

Przygotowanie pszczół do zimowli krok po kroku – zakarmianie, warroza i siła rodzin

Przygotowanie pszczół do zimowli nie zaczyna się wraz z pierwszymi chłodnymi nocami. W praktyce najważniejsze decyzje podejmujemy znacznie wcześniej – najczęściej tuż po zakończeniu ostatniego głównego pożytku i miodobrania. To właśnie wtedy trzeba ocenić siłę rodzin, jakość czerwienia matek, ilość pokarmu, poziom porażenia przez warrozę oraz warunki, w których będą wychowywane pszczoły zimowe.

Dobra zimowla nie jest dziełem przypadku. Rodzina powinna wejść w zimę zdrowa, odpowiednio silna, z właściwie ułożonym gniazdem i dostateczną ilością łatwo dostępnego pokarmu. Jednocześnie nie wolno patrzeć wyłącznie na liczbę ramek czy kilogramy podanego syropu. Dwie rodziny stojące obok siebie mogą mieć zupełnie inne potrzeby.

W Pasiece Na Skarpie każdą rodzinę oceniamy indywidualnie. Bierzemy pod uwagę jej siłę, ilość i jakość czerwia, stan matki, zapasy, typ ula oraz przebieg sezonu. Taki sposób pracy wymaga nieco więcej uwagi, ale pozwala ograniczyć ryzyko głodu, osłabienia rodzin i strat zimowych.

Najważniejsza zasada: zimę przeżywa nie sam ul i nie zapas syropu, lecz zdrowa rodzina z odpowiednią liczbą dobrze odżywionych pszczół zimowych.

Kiedy rozpocząć przygotowanie pszczół do zimowli?

Nie ma jednej daty odpowiedniej dla wszystkich pasiek. Termin zależy między innymi od regionu, pogody, rodzaju pożytków, sposobu prowadzenia pasieki i planowanego ostatniego miodobrania. W pasiekach korzystających z późnych pożytków, na przykład nawłoci lub wrzosu, kalendarz będzie wyglądał inaczej niż tam, gdzie sezon kończy się po lipie.

Nie oznacza to jednak, że do zakończenia ostatniego pożytku można odkładać wszystkie prace. Już wcześniej należy obserwować poziom porażenia przez warrozę, jakość matek, siłę rodzin oraz ilość pokarmu pozostającego w gnieździe. Szczególnie ważny jest okres, w którym wychowywane są pszczoły mające wejść do kłębu zimowego. Powinny one rozwijać się w rodzinie dobrze odżywionej i możliwie wolnej od silnej presji pasożytów oraz chorób wirusowych.

W praktyce przygotowanie do zimowli można podzielić na kilka powiązanych etapów:

  1. ocenę siły i zdrowotności rodziny,
  2. sprawdzenie matki oraz czerwia,
  3. monitorowanie i ograniczenie warrozy,
  4. ocenę naturalnych zapasów,
  5. uzupełnienie brakującego pokarmu,
  6. dopasowanie wielkości oraz układu gniazda,
  7. zabezpieczenie ula przed rabunkami, wilgocią i szkodnikami.

Ocena rodziny po ostatnim miodobraniu

Po zdjęciu miodni nie warto od razu ograniczać całej pracy do założenia podkarmiaczek. Najpierw trzeba sprawdzić, w jakim stanie znajduje się każda rodzina. Dobrze przeprowadzony przegląd daje odpowiedź na kilka najważniejszych pytań: czy rodzina ma matkę, czy czerw jest zwarty i zdrowy, ile ramek obsiadają pszczoły, czy w ulu znajduje się pierzga oraz ile pokarmu pozostawiono po miodobraniu.

Siła rodziny

Silna rodzina łatwiej utrzymuje odpowiednią temperaturę w kłębie, lepiej wykorzystuje pokarm i ma większy potencjał do rozpoczęcia wiosennego rozwoju. Sama liczba pszczół widocznych podczas ciepłego dnia może jednak wprowadzać w błąd. Pod koniec lata w ulu nadal znajduje się sporo pszczół lotnych, które nie będą stanowiły głównej siły rodziny zimą.

Dlatego podczas oceny trzeba zwrócić uwagę nie tylko na aktualne obsiadanie ramek, ale również na ilość i jakość czerwiu, z którego wygryzą się kolejne pokolenia. Znaczenie ma także równomierność rozwoju. Rodzina bardzo silna w lipcu może szybko osłabnąć, jeśli matka przestała prawidłowo czerwić albo pszczoły wychowujące czerw zostały mocno obciążone warrozą.

Matka i czerw

Nie zawsze trzeba zobaczyć matkę. Najczęściej wystarczy obecność jaj i młodych larw oraz prawidłowy, zwarty układ czerwia. Rozstrzelony czerw, duża liczba pustych komórek, czerw garbaty albo wyraźny brak młodego czerwia powinny skłonić do dokładniejszej kontroli.

Późne problemy z matką są szczególnie niebezpieczne, ponieważ wraz z końcem sezonu maleją możliwości skutecznej naprawy sytuacji. Rodziny osieroconej lub z wadliwą matką nie należy pozostawiać bez decyzji w nadziei, że problem rozwiąże się sam. Trzeba ustalić przyczynę i, zależnie od terminu oraz stanu rodziny, rozważyć wymianę matki, połączenie z inną rodziną albo inne działanie zgodne z przyjętą gospodarką pasieczną.

Pokarm białkowy

Pszczoły zimowe potrzebują nie tylko zapasu węglowodanowego. Równie ważna jest dostępność naturalnego pyłku i pierzgi w czasie ich wychowu. To z nich młode pszczoły czerpią składniki potrzebne do prawidłowego rozwoju i zgromadzenia rezerw w organizmie.

Jeżeli w okolicy brakuje późnych roślin pyłkodajnych, rodziny mogą mieć trudniejsze warunki do wychowania wartościowego pokolenia zimowego. Nie należy jednak automatycznie podawać każdej rodzinie przypadkowych zamienników. Najpierw trzeba ocenić rzeczywistą sytuację, jakość zapasów i ryzyko związane z zastosowaniem konkretnego produktu.

Pszczoły zimowe – od nich zależy wiosenny start

Pszczoła letnia żyje zwykle znacznie krócej niż pszczoła zimowa. Pszczoły wchodzące do zimowli mają inną fizjologię: gromadzą większe rezerwy w ciele tłuszczowym i przez wiele miesięcy muszą utrzymać rodzinę przy życiu. Następnie, pod koniec zimy i na początku wiosny, uczestniczą w wychowie pierwszego nowego pokolenia.

Dlatego wygląd rodziny w dniu ostatniego miodobrania nie przesądza jeszcze o jakości zimowli. Najważniejsze jest to, w jakich warunkach zostaną wychowane pszczoły zimowe. Jeżeli rozwijają się przy wysokim porażeniu przez warrozę, niedoborze pyłku lub w rodzinie osłabionej chorobami, mogą żyć krócej i nie doczekać wiosennej wymiany pokoleń.

Z tego powodu leczenia warrozy nie można traktować jako czynności wykonywanej dopiero wtedy, gdy pszczelarz zakończy wszystkie inne prace. Ochrona pokolenia zimowego musi być elementem planu całego sezonu.

Warroza przed zimowlą – samo wykonanie zabiegu nie wystarczy

Roztocz Varroa destructor uszkadza rozwijające się i dorosłe pszczoły, a jednocześnie uczestniczy w przenoszeniu wirusów. Rodzina może wyglądać na silną, a mimo to wejść w zimę z pszczołami o skróconej długości życia. Często problem staje się widoczny dopiero jesienią lub zimą, kiedy liczba pszczół gwałtownie maleje.

Skuteczne ograniczanie warrozy powinno opierać się na trzech działaniach:

  • regularnym monitorowaniu poziomu porażenia,
  • dobraniu metody do pory roku, obecności czerwia i sytuacji w rodzinie,
  • sprawdzeniu skuteczności po zakończeniu zabiegu.

Nie warto oceniać sytuacji wyłącznie na podstawie pojedynczych roztoczy zauważonych na pszczołach. Widoczna warroza może oznaczać już poważne porażenie, natomiast brak roztoczy dostrzeżonych gołym okiem nie potwierdza, że rodzina jest bezpieczna. Do monitorowania stosuje się między innymi kontrolę osypu oraz metody oceny porażenia dorosłych pszczół. Wynik należy interpretować w połączeniu z terminem badania, ilością czerwia i dotychczasowymi zabiegami.

Po ostatnim miodobraniu trzeba działać sprawnie, ponieważ liczy się ochrona pszczół zimowych jeszcze podczas ich rozwoju. Jednocześnie każdy produkt leczniczy należy stosować wyłącznie zgodnie z aktualną rejestracją, etykietą, charakterystyką produktu oraz okresem karencji. Nie wolno samodzielnie zmieniać dawek ani używać preparatów niedopuszczonych do stosowania w Polsce. W razie wątpliwości właściwym źródłem informacji jest lekarz weterynarii i aktualny rejestr weterynaryjnych produktów leczniczych.

Warto pamiętać, że żaden zabieg nie zwalnia z późniejszej kontroli. Błędy w aplikacji, zbyt duża ilość czerwia, nieodpowiednia temperatura albo odporność roztoczy na substancję czynną mogą ograniczyć skuteczność. Monitorowanie po zabiegu pozwala sprawdzić rezultat i podjąć kolejne działania, zanim będzie za późno.

Zakarmianie pszczół na zimę

Zakarmianie powinno uzupełniać brakujące zapasy, a nie zastępować wcześniejszą ocenę rodziny. Najpierw trzeba ustalić, ile pokarmu już znajduje się w ulu. Dopiero potem można obliczyć ilość, którą należy uzupełnić.

Nie istnieje jedna liczba kilogramów odpowiednia dla wszystkich rodzin. Zapotrzebowanie zależy od siły rodziny, rodzaju i wielkości ramki, konstrukcji ula, długości zimy, ilości czerwia jesienią oraz zapasów pozostawionych po miodobraniu. W praktycznych zaleceniach spotyka się różne wartości, dlatego najbezpieczniej oceniać całkowity zapas w konkretnym ulu, a nie liczyć jedynie ilość wsypanego cukru.

Syrop 3:2 czy 1:1?

Syrop o proporcji 1:1, czyli jednej części cukru na jedną część wody, stosuje się przede wszystkim do pobudzania aktywności rodziny i czerwienia matki. Podaje się go zwykle w mniejszych dawkach. Nie należy jednak bezrefleksyjnie przedłużać pobudzania, ponieważ późny czerw może zwiększać zużycie pokarmu i utrudniać skuteczne ograniczanie warrozy.

Do uzupełniania zapasów zimowych lepiej nadaje się gęstszy syrop 3:2, przygotowany z trzech części cukru i dwóch części wody. Pszczoły mają wtedy mniej wody do odparowania. Jeżeli po miodobraniu zabrano niemal cały pokarm i istnieje ryzyko głodu, jednorazowa większa dawka gęstego syropu może szybko zabezpieczyć rodzinę. Następne dawki trzeba już dopasować do ilości brakujących zapasów oraz możliwości przerobienia pokarmu przez pszczoły.

Więcej o różnicy między uzupełnianiem zapasów a pobudzaniem czerwienia przeczytasz w artykule Karmienie pobudzające pszczół – kiedy i jak je stosować?.

Duże czy małe dawki?

Podczas właściwego zakarmiania zimowego stosuje się zwykle większe dawki niż przy karmieniu pobudzającym. Chodzi o to, aby rodzina sprawnie pobrała pokarm, przerobiła go, odparowała nadmiar wody i ułożyła w gnieździe przed nadejściem chłodów.

Nie oznacza to jednak, że każdej rodzinie można od razu podać tyle samo. Słabszy odkład może nie pobierać syropu w takim tempie jak silna rodzina produkcyjna. Nieszczelna podkarmiaczka lub rozlany syrop zwiększają też ryzyko rabunku. Dlatego tempo karmienia trzeba obserwować i korygować.

Kiedy zakończyć zakarmianie?

Główne zakarmianie najlepiej zakończyć na tyle wcześnie, aby pokarm przerabiały jeszcze pszczoły, które nie będą stanowiły podstawowego pokolenia zimowego. Późne podawanie dużych ilości rzadkiego syropu obciąża młode pszczoły, wnosi dodatkową wilgoć do ula i może powodować, że część pokarmu pozostanie niedostatecznie przerobiona.

Konkretna data zależy od regionu, przebiegu pogody i wykorzystywanych pożytków. Zamiast przywiązywać się do jednego dnia w kalendarzu, trzeba śledzić temperaturę, siłę rodziny, ilość czerwia oraz tempo pobierania i przerabiania pokarmu.

Czy miód spadziowy nadaje się na zimę?

Duża ilość miodu spadziowego w gnieździe może być niekorzystna podczas długiej zimowli bez możliwości oblotu oczyszczającego. Taki pokarm zwykle zawiera więcej składników mineralnych i substancji trudniejszych do wykorzystania niż wiele miodów nektarowych. Nie oznacza to, że pojedyncza komórka spadzi automatycznie zaszkodzi rodzinie, jednak dużych zapasów miodu spadziowego nie warto pozostawiać bez oceny.

Po pożytku spadziowym trzeba sprawdzić rozmieszczenie zapasów i, jeśli jest to potrzebne, odpowiednio ułożyć gniazdo oraz uzupełnić je pokarmem właściwym do zimowli. Decyzja powinna uwzględniać rodzaj spadzi, udział takiego miodu w zapasach i warunki zimowania w danym regionie.

Jak prawidłowo ułożyć gniazdo na zimę?

Gniazdo powinno być dopasowane do rzeczywistej siły rodziny. Pozostawienie zbyt wielu ramek nie wzmacnia pszczół. Może natomiast utrudnić kontrolę nad układem zapasów i stworzyć przestrzeń, której rodzina nie obsiada.

Z drugiej strony nie wolno ścieśniać rodziny mechanicznie, bez uwzględnienia jej siły, ilości czerwia i systemu ula. Celem jest pozostawienie takiej liczby plastrów, jaką pszczoły będą w stanie dobrze obsiąść po ochłodzeniu.

Rozmieszczenie pokarmu

Kłąb zimowy przemieszcza się w miarę zużywania zapasów. Dlatego znaczenie ma nie tylko całkowita masa pokarmu, ale również jego dostępność. Ramki z zapasem powinny tworzyć logiczny układ wokół i nad miejscem, w którym zawiąże się kłąb. Duża ilość pokarmu znajdująca się daleko od pszczół nie zawsze uratuje rodzinę podczas silnego ochłodzenia, gdy kłąb ma ograniczoną możliwość przemieszczania się na boki.

W gnieździe powinny znaleźć się plastry nadające się do zimowli: prawidłowo odbudowane, bez uszkodzeń, pleśni i nadmiernej liczby komórek trutowych. Bardzo jasne plastry mogą być chłodniejsze i mniej chętnie zajmowane, natomiast skrajnie stare, ciemne plastry zwiększają ryzyko kumulacji zanieczyszczeń oraz patogenów. Najlepsze są plastry dobrej jakości, wcześniej użytkowane, ale regularnie wymieniane w ramach higieny pasiecznej.

Co zrobić ze słabą rodziną?

Słaba rodzina nie zawsze powinna zostać automatycznie połączona z silniejszą. Najpierw trzeba ustalić przyczynę osłabienia. Może nią być wadliwa matka, silne porażenie przez warrozę, choroba, brak pokarmu, rabunek albo zbyt późno wykonany odkład.

Łączenie rodziny chorej ze zdrową może przenieść problem i osłabić obie. Dlatego przed połączeniem trzeba ocenić czerw, zachowanie pszczół, obecność matki i ogólny stan zdrowotny. Jeżeli rodzina jest zdrowa, ale zbyt słaba, połączenie przeprowadzone w odpowiednim terminie może być rozsądniejsze niż próba zimowania dwóch niewielkich rodzin. W przypadku odkładów należy dodatkowo uwzględnić ich konstrukcję, ilość zapasów i możliwość bezpiecznej zimowli w mniejszej przestrzeni.

Osoby planujące rozwój pasieki mogą również zobaczyć stronę Odkłady pszczele – sprzedaż i rezerwacja.

Zwężenie wylotków i ochrona przed rabunkami

Pod koniec lata, gdy naturalnego pożytku jest mniej, wzrasta ryzyko rabunków. Zapach syropu, rozlany pokarm, nieszczelna podkarmiaczka albo długo otwarty ul mogą sprowokować pszczoły z innych rodzin. Rabunek potrafi w krótkim czasie pozbawić rodzinę zapasów i doprowadzić do jej poważnego osłabienia.

Dlatego należy:

  • podawać pokarm wieczorem,
  • unikać rozlewania syropu,
  • pracować sprawnie i nie pozostawiać otwartego ula,
  • dopasować szerokość wylotka do siły rodziny,
  • kontrolować szczelność uli oraz podkarmiaczek,
  • nie pozostawiać plastrów i resztek pokarmu dostępnych dla pszczół.

Zwężony wylotek ułatwia słabszej rodzinie obronę, ale nie powinien blokować niezbędnej wentylacji. Trzeba również zabezpieczyć ul przed myszami, zanim chłody skłonią je do szukania schronienia.

Wilgoć, wentylacja i ocieplenie ula

Pszczoły dobrze znoszą niską temperaturę, jeżeli rodzina jest silna, ma dostęp do pokarmu i przebywa w suchym ulu. Znacznie bardziej niebezpieczna może być wilgoć skraplająca się nad kłębem i spadająca na pszczoły.

Ul powinien być szczelny od góry, zabezpieczony przed opadami i ustawiony stabilnie. Jednocześnie potrzebna jest kontrolowana wymiana powietrza. Nie należy jednak tworzyć silnego przeciągu przez gniazdo. Sposób wentylacji zależy od konstrukcji ula, rodzaju dennicy, użytego ocieplenia i lokalnych warunków.

Ocieplenie również nie powinno być stosowane według jednej zasady dla każdej pasieki. Materiał musi pozostać suchy i nie może zamykać wilgoci wewnątrz. Ważniejsze od bardzo grubej warstwy izolacji są: zdrowa rodzina, prawidłowe zapasy, suchy ul i brak bezpośredniego nawiewania na kłąb.

Ostatni przegląd przed zimowlą

Ostatnie dokładne otwieranie ula powinno potwierdzić, że wykonane wcześniej działania przyniosły oczekiwany rezultat. Później, wraz ze spadkiem temperatur, każda ingerencja staje się dla rodziny większym obciążeniem.

Podczas kontroli warto sprawdzić:

  • obecność matki pośrednio na podstawie czerwia, jeśli czerw jest jeszcze obecny,
  • siłę i sposób obsiadania plastrów,
  • całkowitą ilość oraz rozmieszczenie pokarmu,
  • pobranie i przerobienie podanego syropu,
  • stan zdrowotny pszczół i czerwia,
  • skuteczność ograniczenia warrozy,
  • dopasowanie liczby ramek do siły rodziny,
  • drożność i szerokość wylotka,
  • szczelność daszka oraz stabilność ula,
  • zabezpieczenie przed myszami i przewróceniem.

Po ułożeniu gniazda i ustaniu czerwienia należy ograniczyć otwieranie ula do sytuacji rzeczywiście wymagających interwencji. Zimą stan zapasów można wstępnie kontrolować przez ostrożną ocenę ciężaru ula, obserwację wylotka i osypu na dennicy. Niepotrzebne rozbieranie gniazda zakłóca kłąb i może pogorszyć warunki zimowli.

Najczęstsze błędy podczas przygotowania pszczół do zimy

1. Zbyt późne rozpoczęcie walki z warrozą

Zabieg wykonany dopiero po wychowaniu dużej części pszczół zimowych nie cofnie uszkodzeń powstałych podczas ich rozwoju. Dlatego monitoring i plan ograniczania pasożyta trzeba prowadzić wcześniej.

2. Liczenie podanego cukru zamiast rzeczywistych zapasów

Część syropu zostaje zużyta na bieżące potrzeby, wychów czerwia i jego przerobienie. Ilość wsypanego cukru nie jest więc równoznaczna z masą gotowego pokarmu zgromadzonego w plastrach.

3. Jednakowe traktowanie wszystkich rodzin

Silna rodzina, mały odkład i rodzina z dużymi naturalnymi zapasami nie potrzebują identycznej ilości syropu ani takiego samego gniazda.

4. Przedłużanie karmienia pobudzającego

Małe dawki syropu 1:1 mogą pobudzać czerwienie, lecz podawane zbyt długo utrzymują czerw wtedy, gdy pszczelarz powinien kończyć przygotowania, uzupełniać zapasy i ograniczać warrozę.

5. Pozostawienie zbyt dużego gniazda

Liczba ramek powinna wynikać z siły rodziny. Puste, nieobsiadane plastry nie zwiększają szans na dobrą zimowlę.

6. Łączenie rodzin bez oceny zdrowotności

Połączenie chorej rodziny ze zdrową może przenieść pasożyty lub patogeny. Najpierw trzeba znaleźć przyczynę osłabienia.

7. Brak kontroli po zabiegu przeciwko warrozie

Samo zastosowanie preparatu nie jest dowodem skuteczności. Wynik trzeba sprawdzić i zapisać.

8. Rozlewanie syropu i prowokowanie rabunków

Rabunek może zniszczyć przygotowania wykonane przez wiele tygodni. Karmienie powinno być czyste, szczelne i prowadzone w odpowiedniej porze.

Przygotowanie pszczół do zimowli – podsumowanie

Prawidłowe przygotowanie pszczół do zimowli jest procesem, a nie pojedynczym zabiegiem. Nie wystarczy podać syropu i zwęzić wylotek. Trzeba połączyć ocenę siły rodziny, jakości matki i czerwia, zdrowotności, warrozy, pokarmu oraz układu gniazda.

Najważniejszym celem jest wychowanie zdrowych pszczół zimowych. To one mają przetrwać miesiące bez regularnych lotów, utrzymać odpowiednie warunki w kłębie, a następnie rozpocząć wychów pierwszego wiosennego pokolenia. Dlatego działania wykonane w sierpniu i we wrześniu często mają większe znaczenie niż późniejsze próby ratowania osłabionej rodziny.

Każdy sezon wygląda inaczej. Zmienia się pogoda, długość pożytków, siła rodzin i presja warrozy. Dobry pszczelarz nie pracuje wyłącznie według kalendarza. Obserwuje rodziny, prowadzi notatki i podejmuje decyzje na podstawie rzeczywistej sytuacji w ulu.

Jeżeli chcesz zobaczyć omawiane czynności w praktyce, obejrzyj film na kanale YouTube Pasieki Na Skarpie. A jeśli rozpoczynasz przygodę z pszczołami i zależy Ci na nauce opartej na pracy przy ulach, sprawdź nasze szkolenia pszczelarskie.

Najczęściej zadawane pytania – FAQ

Kiedy najlepiej rozpocząć przygotowanie pszczół do zimowli?

Przygotowania należy rozpocząć jeszcze przed wychowem głównego pokolenia pszczół zimowych, a najpóźniej bezpośrednio po zakończeniu ostatniego głównego pożytku. Dokładny termin zależy od regionu, pogody i gospodarki pasiecznej.

Ile pokarmu potrzebują pszczoły na zimę?

Nie ma jednej wartości dla każdego ula. Ilość zależy od siły rodziny, rodzaju ramki, konstrukcji ula, zapasów naturalnych oraz długości zimowli. Trzeba ocenić całkowity zapas w plastrach i uzupełnić wyłącznie brakującą część.

Jaki syrop stosować do zakarmiania pszczół na zimę?

Do uzupełniania zapasów zazwyczaj stosuje się gęsty syrop 3:2, czyli trzy części cukru na dwie części wody. Pszczoły muszą z niego odparować mniej wody niż z syropu 1:1.

Czy syrop 1:1 nadaje się do zakarmiania zimowego?

Syrop 1:1 służy przede wszystkim do pobudzania aktywności rodziny i czerwienia matki. Przy właściwym uzupełnianiu zapasów praktyczniejszy jest gęstszy syrop 3:2. Zbyt późne pobudzanie może niepotrzebnie przedłużyć czerwienie.

Do kiedy należy zakończyć zakarmianie pszczół?

Zakarmianie trzeba zakończyć na tyle wcześnie, aby pszczoły zdążyły pobrać, przerobić i odpowiednio ułożyć pokarm przed chłodami. Terminu nie powinno się ustalać wyłącznie według kalendarza – znaczenie mają region, temperatura, siła rodziny i obecność późnych pożytków.

Czy trzeba leczyć warrozę po ostatnim miodobraniu?

Poziom porażenia należy monitorować, a działania podejmować zgodnie z wynikiem, planem całorocznego zwalczania warrozy i instrukcją dopuszczonego produktu. Okres po ostatnim miodobraniu jest szczególnie ważny, ponieważ trzeba chronić rozwijające się pszczoły zimowe.

Jak sprawdzić, czy zabieg przeciwko warrozie był skuteczny?

Po zabiegu należy ponownie ocenić porażenie wybraną, powtarzalną metodą. Sam osyp roztoczy w czasie leczenia nie zawsze wystarcza do stwierdzenia, że w rodzinie pozostał bezpieczny poziom pasożyta.

Czy słabe rodziny należy łączyć przed zimą?

Zdrowe, ale zbyt słabe rodziny często lepiej połączyć niż zimować oddzielnie. Najpierw trzeba jednak ustalić przyczynę osłabienia. Nie należy łączyć rodziny podejrzanej o chorobę ze zdrową.

Ile ramek zostawić pszczołom na zimę?

Tyle, ile rodzina będzie w stanie dobrze obsiąść po spadku temperatury. Liczba zależy od systemu ula, wielkości ramki i siły rodziny, dlatego nie powinno się stosować jednej wartości dla całej pasieki.

Czy można pozostawić miód spadziowy na zimę?

Niewielki udział nie musi oznaczać problemu, jednak duża ilość miodu spadziowego może być mniej odpowiednia podczas długiej zimowli bez oblotu. Zapasy należy ocenić i w razie potrzeby odpowiednio ułożyć lub częściowo zastąpić.

Czy zimą trzeba ocieplać ule?

Sposób ocieplenia zależy od konstrukcji ula i warunków pasieczyska. Materiał powinien pozostać suchy, a ul musi być chroniony przed opadami i nadmierną wilgocią. Nie wolno blokować potrzebnej wymiany powietrza.

Jak kontrolować zapasy bez rozbierania gniazda?

Można ostrożnie oceniać ciężar ula przez lekkie uniesienie tylnej części i porównywać wynik z wcześniejszymi pomiarami. Pomocne są również notatki z jesiennego przeglądu. W czasie mrozu nie należy bez potrzeby rozbierać kłębu.

Rozwijaj swoją wiedzę razem z Pasieką Na Skarpie

Przeczytaj kolejne praktyczne poradniki albo sprawdź szkolenia pszczelarskie prowadzone na podstawie codziennej pracy przy rodzinach pszczelich.

Zostaw komentarz

Przewijanie do góry